Moja lalka waldorfska

Miniony weekend spędziłam przemiło w Warszawie, gdzie pod okiem Mistrzyni:  Agnieszki Nowak- Lalindy ( http://www.lalinda.pl/), uczyłam się szyć tradycyjną lalkę waldorfską.

Laleczka wymaga wielu godziny pracy i dopiero dziś ją ostatecznie skończyłam. Teraz musi poczekać cierpliwie i posiedzieć póki co zupełnie golutka zanim uszyję jej ubranka:)

Laleczka wygląda tak:

110_PANA18

Laleczka ma 40 cm wzrostu, wypchana jest runem owczym, jej ciałko to specjalny szwajcarski trykot produkowany specjalnie na potrzeby osób szyjących lalki. Włosy zostały wyszyte z wełny, tak by można je było dowolnie czesać . Oczy w kolorze brązowym i usta wyszyte są muliną.

Jestem też dumną posiadaczką nowego dyplomu:)

Tak wygląda mój dyplom od Agnieszki:

dyplom

↑ do góry

 

 

%d bloggers like this: